Dzień pod tytułem “mam dość wszystkiego i wszystkich i odczepcie się ode mnie” A jak mam dosć to marudzę i ciskam gromy i przeklinam. I mam ochotę powiesić moje dziecko, które dziś co chwilę podchodziło do mnie żeby mnie użreć! No co jest? DLACZEGO MNIE GRYZIE?? Jeść dałam, tulić tuliłam, ponosiłam. Ech.
Chyba pogoda na nas wszystkich działa źle. Ja jeszcze na badaniu krwi rano, co jakoś nie pomaga na nastrój (zwłaszcza jak się w trakcie pobierania mdleje). Na szczęście wszystkie wyniki mam super w normach - moja mama twierdzi, ze chyba musze symulować. Niezła ze mnie aktorka, bo nawet samą siebie przekonałam ;)
Dzień ogólnie na minus, pozytywna za to rzecz - pan przepuszczający nas na poczcie po odbiór przesyłki. Jak miło. Acha, i niespodziewane pustki u weterynarza (koty zaszczepione).
A teraz lepiej iść spać zanim naburczę bez powodu na T.