Nie mam siły. Mama pracująca z dzieciem, które jest do mamy przyklejone to trudne połączenie. Odbija się to na mojej działalności wszelakiej. Skreślam tygodnie przepracowane jak jakiś więzień. I coraz bliżej wakacji jest :)
Laura rośnie jak szalona. Wczoraj wcinała gruszkę