Bo Laura zrobiła właśnie pierwszy w życiu krok. A nawet kilka!
Przymierzała się do tego już wczoraj - stała w łóżeczku, trzymając się poręczy, podciągała na niej, skakała i nagle zaczęła kombinować, jak się tu przemieścić. Dziś zmotywowana węzełkiem z otulacza, przełożyła ręce, potem nogi - zamarła ze zdziwienia - i ruszyła dalej.
Jejuniu, ale mamy zdolne dziecko. Ma 7 i pół miesiąca.