Po trzech tygodniach czekania, dostaliśmy się do pediatry polecanego. Po 3 tygodniach skóra młodej zdążyła wrócić do ładu, więc w sumie lekarka na początek spojrzała na nas jak na dziwków ;)
Młoda uczulona jednak na Bebilon Pepti dla alergików. Ale jak ja jem mieso to spoko. Ech.
Uczulona też na pewno na ziemniaki, prawie na pewno na jabłko.
Powinnam przewidziec, bo skoro uczulały ją pomidory w mojej diecie, to ziemniak to ta sama grupa. Tylko, że powinna też uczulać papryka. A ta zdecydowanie nie uczula
Kombinujemy z dietą, co łatwe nie jest.
A ja załapałam kryzys karmieniowy, bo Młoda je co godiznę w nocy. Nad ranem i wiecozrem czasem częściej. Zdarza się, że nie zdążę usnąć i już kolejne. Jestem matka-zombie.
Z racji alergiczności słoiczki praktycznie odpadają. Bo naprawdę nie ma zbyt wielu, które nie mają ziemniaka, selera, pomidora, glutenu (mamy wprowadzić w 10 miesiącu), mleka, soi (niektóre mają dodatek oleju sojowego). Do tego mój prywatny wymóg - mało soli, bez cukru (w przypadku owoców).
Dziś kupiłam marchewkę, gruszki i po namyśle morelę (ona już z cukrem). Kaszki zacukrowane nieziemsko.
Jednak pozostaje eko-sklep.
I tak się zastanawaiam, widuję nagłówki typu “dzieci są grube, niemowlaki wielkie, lekarze biją na alarm”, ale jak dziecko je mleko (słodzone), kleik (z cukrem), owocki (z cukrem), biszkopcik (no zgadnijcie z czym) i zapija herbatką granulowaną (glukoza + ok 2% owoca) to jakie to dziecko ma być??
Przeciętny rodzic nie wyda na eko kaszkę około 16 zł. Ale uwaga, podpowiedz od moich doświadczonych znajomych - można zrobić kleik samemu - mieli sie w młynku do kawy np. ryż. Wada - nie jest to kaszka błyskawiczna, trzeba chwilę pogotować. Eko-ryż już tak dramatycznie drogi nie jest ;)
A w temacie alergii - Smo jest też uczulona na…tra ta ta tam, uwaga, uwaga, werble…polar! Podrażnia ją.
I mocno uczulona na emolienty apteczne. Choć akurat tu stawiam na konserwanty, parabeny, parafinę. Zresztą - mnie też coś ostatnio uczulało i okazało się, ze to krem emoliowaty, który używałam do rąk i troskze twarzy. Ha!