Bo i tak niewiele z nich wynika ;)
Rok temu nie było nawet widać, że jestem w ciaży. Nowy Rok świetowaliśmy obrzydliwym szampanem Piccolo zastanawiając się “co to będzie”. Tym razem była odrobina rewelacyjnego szampana, rozłożone łóżko, Młoda i my w nim i filmy. I fajnie było.
A na co mam nadzieję w 2011? Że będę bardziej aktywna - w pracy i w domu. I że się wyśpię :) Tzn, nie tak, śpię sporo i wysypiam się, ale jestem zmęczona, bo Smo znów jest jedzeniowym smokiem. Więc mam nadzieję, że będzie jeść więcej innych rzeczy, które nie będą jej szkodzić, a ja będę mniej karmić i będę mniej zmęczona.