Po ponad roku zabaw z tumblrem jednak to nie jest to. Jest on absolutnie kapitalny jako fotoblog, jako zbiór cytatów - strasznie mi się podoba możliwość tworzenia wpisów jako cytat, link, zdjęcie, film. Jednak nawigacja troszkę leży.
Bawię się więc nowym blogiem, posterous. Przetransportowałam tam całego tumblra jednym klikiem, no dwoma. Cudo!! Poza tym można tam podpiąć własną domenę, więc może się kiedyś skuszę na połączenie go z bayushi.eu.
Jeśli jeszcze tu zaglądacie i macie ochotę czytać coś dalej (choć nie będzie pewnie nadal super regularnie), to zapraszam:
bayushi.tumblr.com pewnie za jakiś czas po prostu skasuję, nie lubię dublowania w sieci.