September 2011
1 post
Wyniosłam się
Po ponad roku zabaw z tumblrem jednak to nie jest to. Jest on absolutnie kapitalny jako fotoblog, jako zbiór cytatów - strasznie mi się podoba możliwość tworzenia wpisów jako cytat, link, zdjęcie, film. Jednak nawigacja troszkę leży.
Bawię się więc nowym blogiem, posterous. Przetransportowałam tam całego tumblra jednym klikiem, no dwoma. Cudo!! Poza tym można tam podpiąć własną domenę, więc może...
August 2011
1 post
July 2011
1 post
Pedantka mi rośnie!
O jak się cieszę ;)
Lata ze szmatą i ściera podłogi. A dziś szorowała wannę w trakcie kąpieli. Ha! Moja córeczka!!!
June 2011
2 posts
A dajcie mi spokój
Dzień pod tytułem “mam dość wszystkiego i wszystkich i odczepcie się ode mnie” A jak mam dosć to marudzę i ciskam gromy i przeklinam. I mam ochotę powiesić moje dziecko, które dziś co chwilę podchodziło do mnie żeby mnie użreć! No co jest? DLACZEGO MNIE GRYZIE?? Jeść dałam, tulić tuliłam, ponosiłam. Ech.
Chyba pogoda na nas wszystkich działa źle. Ja jeszcze na badaniu krwi rano, co...
Plac zabaw
Wczoraj nastąpiło odkrycie piaskownicy. Chodziłyśmy na plac zabaw, głównie na huśtawki, wrzucałam młodą w piach, ona łapała mnie za nogę i gapiła na dzieci i tyle było zabawy.
Wczoraj uklękła, złapała piach w dłonie…i wsiąkła. Ekstaza, rzucanie piachem z minką “mama, widzisz, to sie sypie, jeju. I jeszcze tak i tak”. Dziecko szczęśliwe jak nie wiem.
Dziś impreza piaskowa...
May 2011
6 posts
26 maja
Pierszy raz obchodze Dzień Matki, Tomek sie juz rok temu na Dzień Ojca załapał. Chyba go nie świętował? Ja niby planowałam, że umówie sie do fryzjera, może kosmetyczki i nic nie wyszło. Jak zwykle. No a Laurka za mała na laurki. Choć świętuje - nie chce się dzić ode mnie odkleić , właśnie śpi w chuście na plecach.
Śniadanie
Zjadła:
szynkę
avocado
bułkę maślaną
Chyba ją rozpieszczamy
Pierwszy krok
Dokładnie na swoje urodziny, bo dzis ma 11 miesięcy. Tomek włączył Elmo’s song na komórce, Smo stała obok mnie przy stole z zabawką w ręce. Puściła stół, zrobiła krok w kierunku Tomka, zorientowała, że niczego się nie trzyma, więc oparła o mnie i potuptała dalej.
Tadam! Gratulacje przyjmujemy między 8-20 ;P
Plac zabaw jest super
Poszłyśmy, poznałyśmy dużo dzieci,a huśtawki były cudne!
A ja umiem wrzucać na plecy. Przez kolano.
I przyszła do mnie “szmatka” z Yunnanu, nie mam pojęcia jak wiązać :)
Rozrabia
Wzięła pudło i podniosła je. I chwile postała. Sama! Z dużym pudłem. Rozpłynęłam się w zachwycie.
I schodzi z łóżka. Załapała o co chodzi z tym zsuwaniem się i to robi, po czym bije brawo! ;)
Wczoraj oglądaliśmy film na kanapie, znudziło jej się bawienie na kanapie, zeszła i pobiegła do książeczek.
I jest coraz bardziej człowieczkiem, a nie niekumatym dzieckiem. I włosy przestały jej pachnąć...
A czasu...
Jak nie było tak nie ma. Nie wiem co się dzieje.
Zmiany? Laura ochrzczona
Nowa zielona letnia chusta zakupiona - Nati Amazonia
Wrzucamy się na plecy
Zębów sztuk 4
Co jakiś czas samodzielne stanie
I ogólnie - słodycz z niej
Chociaż czasem mniej słodka ;)
April 2011
3 posts
Karmienie →
Wiem, dość jednostronnie, ale fajnie
Chustowo
Dziś znów na spacerze udzielałam porady chustowej. Pani zastanawiała się czy nie za wcześnie trzymiesięczne dziecko w coś zawinąć. Pani pewnie zakupi chuste :)
Zęby
Mówili, że są koszmarem, że spędzają sen z powiek.
Mówili, że pikuś, że się nie zauważa.
Mówili, że jedynki ok, inne złe.
Mówili, że na odwrót.
Ma 39 gorączki, rozłożyła się na wizycie u Babci i Dziadka i jest piskuś. I ma biegunkę. Więc w sumie nie było pewne, czy zęby, czy wirus, czy co. Ale raczej zęby. Badania na wszelki wypadek ma zrobione.
Wisi na cycu, odmawia jedzenia innych rzeczy....
March 2011
2 posts
taaaa
Polityka prorodzinna i te sprawy.
Spaceruję ze znajomą mamą. Opowiada o swojej znajomej w ciąży, która w końcu poszła powiedzieć szefowi. Usłyszała:
“ale niech pani nie myśli, że będzie miejsce czekać, jak znajdę kogoś, to już zostanie”, po zastanowieniu:
“ale jak nie będzie pani kombinować i na zwolnienia chodzić, to pomyślę”
Pierwsze na co ma się ochotę po czymś...
Nie narzekam
Nie mam siły. Mama pracująca z dzieciem, które jest do mamy przyklejone to trudne połączenie. Odbija się to na mojej działalności wszelakiej. Skreślam tygodnie przepracowane jak jakiś więzień. I coraz bliżej wakacji jest :)
Laura rośnie jak szalona. Wczoraj wcinała gruszkę
February 2011
12 posts
wyczytałam, że jacyś Amerykanie sprzedali wielu rodzicom teorię, jakoby płacz...
– z forum
Młoty, kowadła i ręczniczek
Chciałam napisać i cała reszta, więc od razu mi się skojarzyło z “Autiostopem przez galaktykę” i stąd ten ręczniczek.
Paranoja - bo krzywdzę dziecko, bo płacze, bo jest przylepa i jak ją zostawiać.
Paranoja dwa - bo nianie są złe: porywają dzieci/podduszają/zamykają w szafach/rozsypują pinezki na podłodze/wloką nie wiadomo gdzie/zostawiają u sąsiadów (wszystkie syt. autentyczne u...
Się porobiło
Moja niania jest w ciąży. Nie mam niani. Tzn ta chętni będzie przychodzić, ale póki co się źle czuje. A sama wiem, jakie niespodzianki się w ciąży dzieją. Poza tym nie będzie dzwigać Smoczka. Za tydzień zaczynam pracę. Jejku. Stres jak nie wiem. Ale w sumie z wiadomości się cieszę. Ha.
Mama w domu
Niecna msh mi podesłała blog: http://taza-and-husband.blogspot.com/2007/08/about.html
A potem artykuł na temat popularności blogów mormońskich mam wśród feministek: http://www.salon.com/life/feature/2011/01/15/feminist_obsessed_with_mormon_blogs/index.html
No i w sumie wyszło na to, że po to feministki walczyły, żeby teraz kolejne pokolenie kobiet zazdrościło tym co w domu ;)
A całkiem serio, w...
Współczesne mamki? →
Ciekawy artykuł. O współkarmieniu. Sama w sumie nie wiem, co myśleć
Mamo-społecznościówka
Dołączyłam do mam blogujących.
I można mnie czytać również za pomocą takiego linka: http://blogimam.pl/blogi/being-matka
Wysiadłam
Normalnie piątek jest najbardzeij wyczekiwanym dniem. Ostatni dzień pracy, wolne, odpoczynek. Dla mnie piatki są zazwyczaj najcięższe. Po calym tygodniu ze Smoczycą padam. Dziś wyjątkowo. Bolą mnie plecy i ogólnie jestem rozbita.
Przeczytałam, cytowaną wpis niżej, notkę list matki do jej wcześniejszego wcielenia. Normalnie wonder woman może mi składać glębokie ukłony. Nie dość, że coziennie...
2. You will go entire days without getting one thing done. If you do get one...
– http://www.stumbleupon.com/su/1nSZeb/blogs.babble.com/babys-first-year-blog/2011/02/10/the-new-mother-chronicles-5-lessons-to-remember-perhaps/
Geniusz
Ja wiem, że pewnie każda matka uważa, że ma geniusza w domu. Ale… Laura dziś obudziła się przed 6. Obudziła to za dużo powiedziane - zczęła się wiercić, pełzać, coś machać łapkami (jakby znak nocnik). Tomek zgarnął ją na nocnik, załatwiła się i… wróciła spać. Hm?
Ja wiem, że to za wcześnie niby. Sikanie w pieluszkę w sumie jej nie przeszkadza, więc jednak nie jest w pelni nocnikowa....
and then, she wrote a book →
A ja się za moją jakoś zabrać nie mogę. Wrrr.
Macierzyństwo a schizofrenia →
Po prostu świetny wpis.
Chwilę przed przeczytaniem własnie marudziłam Tomkowi (i kilku znajomym), że ja totalnie jestem wykończona psychicznie, bo ja sie zajmuję pracą mam wyrzuty, że nie małą (która mi ryczy, bo ma fazę lęku separacyjnego i ryczy nawet z dziadkami). Jak się łatwo domyslić, jak się zajmuję z pełnym poświęceniem Smo, to mam wyrzuty, że praca leży, ze deadline, że ogólnie jestem ze...
January 2011
9 posts
Pieję z zachwytu
Bo Laura zrobiła właśnie pierwszy w życiu krok. A nawet kilka!
Przymierzała się do tego już wczoraj - stała w łóżeczku, trzymając się poręczy, podciągała na niej, skakała i nagle zaczęła kombinować, jak się tu przemieścić. Dziś zmotywowana węzełkiem z otulacza, przełożyła ręce, potem nogi - zamarła ze zdziwienia - i ruszyła dalej.
Jejuniu, ale mamy zdolne dziecko. Ma 7 i pół miesiąca.
4 tags
Nosimy się
I mam już swoich ulubieńców w kwestii wiązań. Chuście wierna jestem jednej, choć co jakiś czas kuszą inne wyglądem. Może kiedyś sprawię sobie krótszą, bo rozmiar 4,6 na Tomka jest ok, ale ja muszę się owijać.
Od niedawna testuję też MeiTaia i w końcu młodą usadowiłam na plecach.
A co lubię?
Kocham miłością wielką kieszonkę: TAKĄ
Lubię się wiązać kangurkiem na biodrze: TAK
Za nic za to nie...
Koniec dzieciństwa?
Teraz czas nauki! Zapisaliśmy Smo na basen. Wygląda na zadowoloną, my się śmiejemy, że powoli zaczynamy stawiać jakieś wymagania.
A dziecko po basenie pada na ryjek i śpi. W sumie, może powinniśmy na ten basen częściej niż raz w tygodniu? ;)
A fotki wrzuciłam TU
Bo słoiczki są błeeeee →
Tylko ciekawe czemu każdy (no wszystkie dwie) pediatra nam poleca? Że niby zbilansowane, że przebadane we wszystkie strony, że z pewnego źródła. Taaaa. Chyba zacznę bojkotować Nestle. Choć strasznie lubię płatki. Ale wkurzają mnie - i kaszkami, że dosładzane, dowitaminizowane, teraz słoiczki.
A Smo jako smakoszka znacznie bardziej lubi moją kaszkę (ze zmielonego w młynku ryżu) niż gotowce. Ha!...
Raczkuje
I próbuje sama siadać. Bo posadzona, to siedzi całkiem nieźle.
O ile siedzenie jest fajne, to raczkowanie mniej. Złapała kocią miskę z wodą, butelkę z wodą do kwiatków, rozbroiła listwę wykończeniową przy podłodze.
Zaczyna się jazda.
A wczoraj poszła spać o 2 w nocy. No niby poszła o 20, ale ok 23 się obudziła i rozpoczęła brykanie.
Matka gotuje
Buraczki z eko-uprawy moich rodziców jej smakowały. Dziś postanowiłam nie sypać do nich kleiku, tylko kleik ugotowć. Ryż moczony, odlewany (wszystko zgodnie z zasadami sztuki). Gotował się prawie dwie godziny (głównie dlatego, że się zapracowałam i cud, że się nie spalił ;) ) Ugotowany przetarłam przez sito (!), buraczki z wodą już zmiksowałam. Wymieszałam, kropnęłam oliwy z oliwek extra vergine....
Alergia logiczna nie jest
Po trzech tygodniach czekania, dostaliśmy się do pediatry polecanego. Po 3 tygodniach skóra młodej zdążyła wrócić do ładu, więc w sumie lekarka na początek spojrzała na nas jak na dziwków ;)
Młoda uczulona jednak na Bebilon Pepti dla alergików. Ale jak ja jem mieso to spoko. Ech.
Uczulona też na pewno na ziemniaki, prawie na pewno na jabłko.
Powinnam przewidziec, bo skoro uczulały ją pomidory w...
Postanowień nie będzie
Bo i tak niewiele z nich wynika ;)
Rok temu nie było nawet widać, że jestem w ciaży. Nowy Rok świetowaliśmy obrzydliwym szampanem Piccolo zastanawiając się “co to będzie”. Tym razem była odrobina rewelacyjnego szampana, rozłożone łóżko, Młoda i my w nim i filmy. I fajnie było.
A na co mam nadzieję w 2011? Że będę bardziej aktywna - w pracy i w domu. I że się wyśpię :) Tzn, nie tak,...
December 2010
2 posts
Tęskniliście za nami?
Oj dzieje sie, dzieje. Młoda pełza, robi mostki, pompki. Nie ma zęba, nie siada. Jeszcze….
Ogólnie to wulkan energii, obie babcie twierdzą, że rodzice to spokojniejsi byli. No ładnie. Ma “gen odkrywcy” - chce wszystkiego dotknąć, wszędzie popełznąć. No po prostu szaleństwo. Zajmująca jest niezwykle.
Kąpie się w dużej wannie, na macie. Wkładamy ją na brzuchu i się bawi wodą. Nie...
Halo, to ja :)
Laura pełza do tyłu, dostrzega koty i koniecznie chce je łapać. Koty chcą być łapane nieco mniej i ewakuują się poza jej zasięg. Oczywiście Lauron wtedy się wścieka i krzyczy. Wesoło.
Załapała o co chodzi z nocnikiem. Nie może załapać o co chodzi z jedzeniem. Bawienie łyżeczką, branie jedzenia do buzi ok, ale przełykanie? Zapomnijcie rodzice! Dzielnie walczymy.
Niczym magikowie kombinujemy też z...
November 2010
3 posts
Pełzający alergik
Tak można podsumować nasze ostatnie dokonania.
Przewraca sie z brzucha na plecy i odwrotnie. Kręci dookoła swojej osi i jak trzeba pełznie do zabawki. Zaczyna się ;)
Do tego ma wysypkę na policzkach i suche, wysypane czymś kciuki. Jabłko? Dynia? Kurz w zabawce? Mój nowy golf? Uczuliła sie na gluten? A już było tak fajnie. Chyba pójdę Oilan kupić, czy inny. Choć w sumie po posmarowaniu twarzy...
Rośniemy
Jejuniu, czas szybko mija. Z dzieckiem jeszcze szybciej. Teraz my chyba zaczniemy odczuwać, że się starzejemy…
Lauronella przewraca się z pleców na brzuch, z brzucha na plecy, próbuje odpychać nogami i pełzać, robi mostki, siedzi lekko podtrzymywana (czekamy aż sama usiądzie).
Lubi “Człowieka, który gapił się na kozy”, podpatruje “Aliena”, z uwielbieniem patrzy w...
October 2010
7 posts
Chlip
Zaczęłam pracę i czasu nie mam. NIby niedużo zajmuje ale w połączeniu z aktywną Smo, ogólnym krzątaniem jakoś nie bardzo mam kiedy pisać. Albo wyjątkowo niezorganizowana jestem.
Smo zaszczepiona kolejną dawką. Waży 6380 i mierzy 64,5 cm. Urosła 10,5 cm od dnia narodzin.
Jest nieziemska. Interesuje ją wszystko. Przekłada zabawki z ręki do ręki. Umie przewrócić się z pleców na brzuch, z...
Wygrałam
Mój tekst o bliskości zajął II miejsce w konkursie - napidalam tekst o bliskosci. Mozna poczytać na portalu ekorodzice, podlinkuje pózniej. Smo dostanie zabawki lub ciuszki. Fajnie
Edit:
KLIK KLIK
Czas
Nie podoba mi się,że muszę ciągle coś robić z pracą. A to maile, a to artykuł, a to “pożary gasić”, a to zajęcia prowadzić lub przygotować. Mam wrażenie, że coraz mniej tego czasu spędzam ze Smo.
Tomek mający teraz wolne tez miota się szalenie. Jak to się dzieje?
Kolejny skill
Ta dam!
Przekłada zabawkę z ręki do ręki. A niedawno była jeszcze wyłącznie leworęczna. Teraz już i prawą i lewą macha, przekłada, cuduje. Próbuje używać maty edukacyjnej, żeby się podnieść. Jak poda ise jej ręce - siada i jest tym zachwycona. Rany boskie - niedługo wstanie i pójdzie…
Wyrafinowana tortura 2 →
Wyrafinowana tortura →
Stało się!
Jutro wracam do pracy, resztę mojego macierzyńskiego przejmuje mąż. Mam stresa jak stąd na Księżyc. Nie dogaduję się z laktatorem, w szafce stoi puszka Nutramigenu. Konsultacji z lekarzem nie było, bo NFZtowa nie ma czasu, a prywatnie jakoś się jeszcze nie umówiliśmy.No ale skoro ma nietolerancję białka to normalnego mleka dać nie mogę.
Jadę rano, załatwiam masę rzeczy, musze jednak się sprężyć,...
September 2010
14 posts
Samodzielne spanie
Wygląda na to, że Smo znów się chwilowo ustabilizowała ze spanio-jedzeniem, więc wieczorem wylądowała w łóżeczku. Matka miała nadzieję się porozciągać… No cóż, nie udało się - dwa koty natychmiast skorzystały z okazji i przyszły się tulić - jeden zasnął na nogach, drugi obok i tyle było mojego rozwalania się po łózku. Dwie godziny później Młoda zażądała jedzenia i wróciła do łóżka. Odkryłam,...